Pierwszego dnia usmażyłem sobie pierś z indyka na patelni, bez tłuszczu, bez panierki, bez niczego, z jajkiem rozbełtanym… i tak smakowało. Coś z tym trzeba zrobić.
Przeprowadziłem eksperyment i się udał, oto krótki przepis:
* pierś z indyka (lub kurczaka) kroimy na małe plasterki lub kosteczki

* obtaczamy w przyprawie do kurczaka (przyprawa na obrazku powyżej), ja kupiłem dzisiaj Kamisa, nowe opakowanie, smak ten sam
* wrzucamy wszystko do piekarnika, na rozłożonej folii, równomiernie i pieczemy


* ja zrobiłem to na oko
jak zwykle, ale indyk musi się po prostu zrumienić
Smaczne na ciepło. Ja jednak wziąłem do pracy w stanie wyziębionym, znakomita przekąska, pojedyńczo, powoli można sobie porzuć.

Znalazłem w biedronce bodajże, ewentualnie innych żabkach przyprawę.. kosztuje coś koło 1.20 zł, http://www.alejahandlowa.pl/tr/produkt/warzywna-przyprawa-kuchenna-dobra-zlotniki_3971396.html o, z takim logo.
Jak cyc poleży w marynacie z tej przyprawy i oliwie z oliwek… pierwsza klasa, polecam.