"Łojesu Panie hasła do Płatnika zapomniała…

… przyjeżdżaj Pan szybko bo drukować RMUA muszę, wypadek … szpital…” dalej nie słuchałem, nie lubie panikujących kobiet.

Oczywiście obiecałem, że jak najszybciej będę mógł to przyjadę, ale wiadomo Pani sobie pozwoliła o 8:00 zadzwonić, a ja jeszcze muszę jedno dziecko do przedszkola, drugie do dziadka, żonę do pracy, ochlapać się trochę u rodziców bo wody jeszcze nie mam… Odebrałem jeszcze 2 telefony tłumacząc, ŻE NA PRAWDĘ ZARAZ JADĘ ALE SIĘ NIE ROZERWĘ. Kolejnych kilku już nie odbierałem, po co ja mam się denerwować. Pojechałem pacnąłem pięć razy prawym przyciskiem kilka lewym i hasło odszyfrowałem, i po co te nerwy?

Wszystko było by w porządku tylko jeszcze w tej firmie siedziałem kolejne 4 godziny z powodu CDN Optima. Generalnie przez jednego debila (przepraszam jeśli uraziłem), szefa firmy która ich zaopatruje w powyższe oprogramowanie. Wszystko fajnie instaluję sobie, poszło, baza się konwertuje, wpisujemy hasełko i ZONK, zblokowane, się domyśliłem po, że jakichś kodów brakuje. Wogóle ta Optima to cud zabezpieczeń, no wiadomo nie przed złodziejami danych tylko przed nielegalnym wykorzystywaniem: klucz sprzętowy wpinany pod coma plik do autoryzacji generowany gdzieś tam skądś, normalnie musi to ze sobą grać bo inaczej kaplica i tak było w tym przypadku. Nowa wersja programu, nowy plik z kluczem bo inaczej złodzieju zasrany nie będziesz korzystał z naszego oprogramowania. Se myślę fajnie, że wpakowali tyle kasy w te zabezpieczenia, przez to na pewno jest to tańsze i wogóle super, łapiemy za słuchawkę bo Pani księgowa też sobie przypomniała, że to jakiś tam plik potrzebny (sory ale ja pierwszy raz z tą Optimą miałem problem). Oczywiście Pan mówi, że to możliwe zaraz plik wyśle, podałem emaila i se czekamy, Pan nawet przysłał instrukcję, git:

„2. należy wybrać ?Instalacja programu?. W menu wybrać przycisk ?Dodatki?, na pozycji drugiej znajduje się ?Programowanie klucza HASP?. Uruchomić ten program.”

Ciekawostka, przed chwilą to instalowałem i nie było tam żadnego menu…hmm patrzę na płytę i wszystko jasne, koleś zamiast wysłać oryginalną płytę, albo chociaż wypalić jej obraz to walnął samą instalkę, dodatkowe narzędzia z oryginału zostały na oryginale, śmieszności. Dobra nie łamiemy się, odpalam ten cud techniki i jest jakaś rejestracja, która potrzebuje klucza pliku z rozszerzeniem .rus (czyli tego niby klucza od strony softwaru). No tak kolejna instrukcja jak dla debili tylko, że nie we wszystkich przypadkach działa, no ale bez tego nie było by pracy;) . Tu bym zakończył wizytę w firmie, ale nieee „Plik RUS nie jest zgodny z kluczem”, no żesz w mordę, a jak sobie taki zwykły szary użytkownik to chce zrobić to chyba gryzie ziemie zębami, zaraz zaraz no tak może od nich przyjechać informatyk i za konkretną kasę to podłączyć, no nie będę krytykował swoich.

Kolejny telefon i koleś mi wyskakuje „A wogóle to ma Pan pojęcie o systemach jakichś tam… (tu nie zrozumiałem co powiedział bo coś zaseplenił, a że mi z tym tekstem drugi raz jedzie to nawet nie chciałem zrozumieć)”, „nie kurwa, 6 lat na polibudzie (no tak nie skończyłem ale absolutorium jest), od 12 roku życia mam komputer (tak wiem że Commodora, ale kiedyś u nas nic innego nie było, a nie tacy od Basica zaczynali), od conajmniej 14 lat mam PCta, od dwoch lat pracuje w serwisie komputerowym, ale nie nie znam Pana jakiegoś tam zasranego systemu, bo na wała on mi jest potrzebny do wgrania klucza, które się przeprowadza przez podanie do niego ścieżki…”. I mi podał dwa numery do kolesi do których sie nie można dodzwonić. Biznesmen z Koziej Wólki, ale pewnie z chęcią by przyjechał to zrobić bo kasa by z tego była.

Potem rozmowa z infolinią producenta i znów, dzwonię do tej nieszczęsnej firmy, tym razem odebrał inny koleś, i tu widać różnicę między ‚jakitojakurwaniejestemalesienieznam’ i normalnym pomocnym człowiekiem. Się okazało, że firma której pomagałem miała dwa klucze(sprzętowe), wygenerował kody dla drugiego, wysłał, pach pach i działa, ale ile się można najebać… I nie potrzebna mi była znajomość ‚jakiegoś tam systemu’, tylko rozmówca który nie ma wszystkiego w dupie.

O dżizzzz miało być o Płatniku a się rozpisałem no to tu jest link pomocny przy odzyskiwaniu haseł z płatnika 5 i 6
good luck.

PS. Dla bezpieczeństwa (przed zniknięciem z netu) przyznaję się, że przekleiłem stronę do siebie nie działa konwerter hasła.

PS1. U Gurcika o TUTAJ można znaleźć działający skrypt konwertujący.

 

Reklamy

3 Responses to "Łojesu Panie hasła do Płatnika zapomniała…

  1. Gurthg Shae pisze:

    Podoba mi się ta informacja do tego stopnia, ze działający kodujący i dekodujący skrypt umieściłem u siebie. http://mud.pl/illi/zus.pl

  2. […] na statystyki), iż mój blog robi furorę, głównie od poniedziałku do piątku a to za sprawą: ?Łojesu Panie hasła do Płatnika zapomniała…  oraz […]

  3. Marcin pisze:

    Fajnie, że ktoś ma równie „wesołe” przygody z CDN, stopień skomplikowania ich oprogramowania jest równy ilości kasy jaką sobie liczą za usługi. Czasami się zastanawiam, czy to nie jest tak specjalnie, jak zwykły użytkownik ma sobie sam dać radę, skoro „specjaliście” dystrybutorowi przenoszenie i aktualizacja CDN na nowy serwer zajęła 2 dni o fakturze nie wspomnę (liczba czterocyfrowa).

    Pozdrawiam walczących z materią

    Marcin

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: