Czas na podsumowania, czyli jak tam mój sprzęt AGD.

Domkniecie domu na ostatni guzik zbliża się wielkimi krokami, w piątek mi uruchomili piec (gaz w czwartek już  był, ale oczywiście wspaniali hydraulicy poszli uruchomić jakiemuś –biiip– pewnie po znajomości, który notabene jeszcze nie mieszkał, ale po co rodzinie z dwójką małych dzieci na początku, myślenie brak u polskich fachowców*), tak więc ciepełko i woda już są, w ostatniej chwili normalnie bo właśnie w samochodzie byłem i cały w szronie, a na dworze wygwizdów. Nawet telewizor  zwiozłem bo Nadole ciepło i można usiąść przy DVD (bo anteny jeszcze brak).
Szafa garderobiana normalnie na pół przedpokoju świeci się jak psu wiadomo co, kuchnia skończona**, dzisiaj większość pudeł rozmieściliśmy w kuchni, zostało raptem kilka na krzyż.
Co zostało do zrobienia : dwie futryny (a to przez LM, więcej u nich nic nie kupię, to dłuższa historia na inny wieczór i nie warta opowiadania) z drzwiami(te mam, posiadam) i to co pan domu, czyli ja muszę uczynić sam ? lampy + 4 szafki, no normalnie jakoś mi się nie chciało do tej pory? a od piątku mnie coś zgięło i łypie w kościach i mięśniach?
Co to ja miałem? acha koniec tego przydługawego, aczkolwiek koniecznego wstępu (tak dziękuję Pani Profesor Lenczewskiej, dzięki niej nauczyłem się lać wodę, aczkolwiek treściwie i z sensem, musiałem 😉 ), przejdźmy do nadmienionego AGD. Co prawda nie wypróbowałem jeszcze wszystkiego, ale już co nieco mogę powiedzieć.

Zmywarka Bosch SRV 53M03EU:
Teraz trochę żałuję, że nie kupiłem zmywarki 60cm, trochę – nie bardzo, nie ze względu na to że się więcej mieści  czy lepiej myje, po prostu jest tam łatwiej i wygodniej umieścić gary. Przy pierwszym włączeniu zmywarka wywaliła mi bezpiecznik jak dopomniała się w pewnym momencie o prąd przy grzaniu, ale od tamtej pory spoko, bezpieczniki się jej ?nauczyły?. Na razie wypróbowałem dwa programy od dołu i nie mam zastrzeżeń, naczynia ładnie się myją (oczywiście grubsze odpadki trzeba wpierw z nich zdjąć), ładnie pachną (używamy na razie kostek Calgonitu) i dosychają fajnie na koniec jak się po myciu zostawi otwartą zmywarkę na chwilę. W montażu hydraulicznym była banalna, tylko trzeba było zamontować odpowiedni zawór do zmywarek a rurkę z odpływu wpierw nagrzać w gorącej wodzie a potem naciągnąć na odpowiedni element w odpływie zlewu.

Płyta Teka GKST 60I4B:
Tu  montaż do instalacji trójfazowej, niby nic wielkiego, i by sobie ogarnięty człowiek sam poradził, ale zrobił to elektryk z uprawnieniami, wiecie pieczątka w gwarancji i 120zł lżej. Płyta ładna, czarniutka z miłym połyskiem, cztery pola grzejne, od razu mówię : jak się wam coś wyleje na płytę to od razu wycierać do sucha bo nieprzyjemnie przywiera (nie to że na stałe, ale trzeba pucować). Zauważyłem dwa minusy płyty indukcyjnej, pierwszy duży : wszystkie patelnie i garnki Tefal sprezentowałem swojej mamie, po prostu nie działały, praktycznie na wstępie miałem mały jeden garnek i jeden wielgachny działające. Trzeba kupować garnki z napisem ?Steel? (znaczy stal, ?stainless? to znaczy plamoodporny chyba i sam ten napis nic nie daje), lub takie które przyciągają magnez, wtedy działa indukcja. Drugi minusik : płyta ta grzeje impulsowo na niższych ustawieniach, znaczy wyzwala indukcje na chwilę i zanika itd., na najwyższych stopniach daje po oporze i woda się gotuje w moment. Trzeba generalnie się przyzwyczaić i uważać bo w moment można coś przypalić, coś wykipi itd. Garnki kupować tylko z przykrywkami bo naprawdę impulsowo podgrzewane wrzące ciecze szybko opuszczają garnek. Apropo garnków to my zaopatrzyliśmy się w Ikea w komplet garnków ?coś tam coś tam 365?, mały(rondelek), średni, duży z przykrywkami i patelnia w sumie za 190zł (będąc członkiem klubu Ikea 30 dychy upustu czyli 160), do tego wzięliśmy jeden spory garnek z wkładem do makaronów i patelnię, za wszystko koło 400zł, nie tak wiele patrząc na ilość części.
Lodówka Samsung:

Okap Mastercook WKBS 60X:
No tu to miałem wkurwe, generalnie okap ładny i w sumie ładniej wygląda z tą kuchnią, niż by wyglądał wcześniej planowany, na tamten trzeba by było czekać za długo, ale no w morde drugiego dnia przestał działać!!! Rozkręciłem tam co mogłem, bezpieczników brak, a przy przełączaniu mi mrugnął i umarł, znaczy nie reagował na przyciski, tak się domyślałem, że coś tam na tej jakowejś płytce z przełącznikami coś się poluzowało, ale c..j nie będę grzebał, jest na gwarancji to niech dymają z serwisu. Okap się po dwóch dniach samoczynnie naprawił (ta pewnie się coś ?stykło? z powrotem, obyście nie myśleli, żę takie technologie mają) w czasie wizyty kolesia od kuchni (i szafy), przyszedł powciskał i zaskoczyło, potem się jeszcze dziwił ?co Pan mówi, że nie działa jak działa? a ja na to ?jest Pan lepszy niż serwis, nawet nie zadzwoniłem a tu już naprawione?. W ogóle to jeden z nielicznych fachowców godnych polecenia, którzy przewinęli się przez nasz dom do tej pory. Firma Sarba (chyba) Pan Henryk, jak by co to numer do niego posiadam, robi kuchnie i szafy (szafa też cooooool). Więcej o kuchni, szafie, Panu Heniu i jego perypetiach z naszą kuchnią następnym razem, jak już tam kompletnie posprzątamy i będzie można cyknąć foty.

Piekarnik Gorenje B1 ORA E:
Wygląda gitowo, piknie się świeci, ma tryby zależne od rodzaju jedzenia lub sposobu obróbki. Ma minutnik i ładny zegareczek, wszystko dotykowe. Montaż bezproblemowy: 2 wkręty + zwykła wtyczka z uziemieniem 😉 Ma też opcjonalnie taki haczyk do zatrzaskiwania przed dziećmi. Jak działa to jeszcze za wcześniej oceniać bo nic nie przyrządzaliśmy?

Lodówka Samsung RS20CRHS:
Pierwsze wrażenie wow! Fajowa, ale dalej parę mankamentów. Wyposażenie takie sobie, nie ma pojemnika na masło (na szczęście zakosiliśmy ze starej lodówki), ani na jajka, a pojemnika na lód nie da się zamontować na miejscu dla niego teoretycznie przeznaczonym. Wyświetlacz okazał się od razu na wstępie walnięty, nie wyświetlają się dwie ?pałeczki?, tzn jak ma się wyświetlić ?4? to wygląda jak ?1?. Serwis ma być w środę. No i w specyfikacjach podawali, że lodówka ma 90cm szerokości, a się okazało ze 84!!! I nam 6cm w kuchni zostało!!! No ale na szczęście w mało strategicznym miejscu które sobie jakoś zasłonimy.
Lodówa ma szerokie i wysokie półki na drzwiach, nie ma problemów z jakimiś niewymiarowymi pojemnikami, półki w środku są węższe nić w normalnej lodówce, ale jest ich za to więcej.

*Że nie wspomnę o błocie które mi nanieśli w ten czwartek, tylko nie wiem po chuja-wafla wchodzili do domu jak nic nie zrobili, pooglądać chyba kurwa.
**Prawie bo wiadomo: ?przygoda, przygoda, każdej chwili szkoda?, o kuchni i przygodach z nią będzie innym razem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: