Kogut

Sugerując się Gurcikowym wpisem a konkretnie problemami z zasypianiem w obcych warunkach przypomniała mi się pewna historia z lat licealnych.

Kiedyś po niezłej imprezce u mojej obecnej żony wstaliśmy rano na śniadanie i okazało się, że wszyscy jacyś tacy zmęczeni. Wszyscy się obudzili w nocy, za wyjątkiem mojej Przyszłej. Wreszcie zaczęliśmy narzekać na przyczynę tego, obudził nas drący si od 5 godziny z groszami kogut sąsiada. Skur… napierdzielał co chwila i generalnie nie dało się spać, nie wiem ile, ale tak z godzinkę minimum, a wiadomo jak tak coś człowieka rozbudzi to potem niewyspany. Moja żona oczywiście ‚… ale jaki kogut…’, załamaliśmy się, chociaż to normalne przecież jak jej taki kogut co rano od miesięcy albo lat drze mordę to ona go nawet nie zauważa…

I tu wracamy do naszego nieszczęsnego Mara przyzwyczajonego do spania w nocnym zgiełku Warszawy. Tak samo z dziećmi, które usypiają w jakichś konkretnych warunkach i wielu innymi osobami które sobie nawet z tego nie zdają sprawy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: