Dieta białkowa: dzień 1.

Śniadanie:
jajecznica, sól, pieprz – dobra tragedii nie ma, ale jakoś zadowolenia z posiłku nie ma….
herbata czarna owocowa – żona mi zrobiła z dobrych chęci – więcej tego nie pić

Obiad:
pierś z indyka smażona bez tłuszczu i panierki w kostkach, wymyśliłem że dorzucę do tego jaja i rozbełtam – no może być, na początku smaczne, szczególnie że sobie doprawiłem (na szczęście można), potem mi obrzydło – syn dojadł kawałki piersi
mieszanka jogurtu naturalnego + 2łyżki otrąb + łyżka sieminia lnianego – zjadłem połowę, reszta na kolację

Kolacja:
serek wiejski lekki + sól i pieprz – to na szczęście jest dobre samo w sobie, więc można jeść, ale nie wiem kiedy obrzydnie
0.4l mleka chudego – złamałem się i dodałem łyżkę kakao, no niech mam nagrodę po całym dniu wyrzeczeń

Ponoć białko potrzebuje dużo energii do strawienia, jak nie ma dostarczanych produktów do ich spalania to organizm czerpie ze swoich zapasów tłuszczu. Mam nadzieje, że mój organizm będzie w tej sprawie szalał bo bo pierwszym dniu wrażenia słabe, ja lubie serki i mleczko, ale ile można tego żreć. Poza tym jestem cały czas nienasycony….

Muszę dla urozmaicenia zainwestować w jakąś dobrą wędzoną rybkę….

Reklamy

One Response to Dieta białkowa: dzień 1.

  1. abc pisze:

    Ty już może tyle chłopie nie żryj…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: